ďťż

Podłogówka a oszcędność energii pompy-strategia.





I.W. - 02-05-2008 21:12
A jak się zapatrujecie na taki temat: ponieważ podłogówka ma duża bezwładność czy nie warto grzać nia "impulsowo". tzn podawać jej stosunkowo wysokie parametry z przerwami. Cel :oszczędność prądu i praca pieca (tutaj ekogroszek) bliżej mocy nominalnej. Oczywiście cykle nie kilkuminutowe ale np godzina może pół. Macie jakieś przemyślenia?





fotograf - 03-05-2008 00:28

A jak się zapatrujecie na taki temat: ponieważ podłogówka ma duża bezwładność czy nie warto grzać nia "impulsowo". tzn podawać jej stosunkowo wysokie parametry z przerwami. Cel :oszczędność prądu i praca pieca (tutaj ekogroszek) bliżej mocy nominalnej. Oczywiście cykle nie kilkuminutowe ale np godzina może pół. Macie jakieś przemyślenia? chcesz wpuścić 70 stopni w podłoge? przy paliwach stałych+podłogówka najlepszą strategią jest duuuży bufor- bufor grzejesz tak jak dla kotła najlepiej a z bufora sobie dzięki mieszaczowi pobierasz wode o temperaturze odpowiedniej dla podłogówki



kosmo77 - 03-05-2008 07:52
Można puścić w podłogówkę 70 stopni, chociaż problem może być taki że nie wiadomo jaką temperaturę podłogi otrzymasz podając wysokotemperaturowe 'impulsy'. Poza tym nie wiadomo jak piecem sterować aby generował on owe impulsy - w normalnym przypadku regulator pokojowy po prostu włącza i wyłącza piec w zależności od temperatury w domu, ale jeśli grzejesz samą podłogówką i puszczasz w nią zbyt dużą moc to masz gwarantowane przegrzanie domu właśnie z powodu bezwładności.

Mam w domu właśnie podłogówkę (+ kaloryfery) i piec na ekogroszek. Woda w co ma 50 - 55 stopni i taka temperatura idzie na podłogówkę. W podłogówce są zawory RTL ograniczające przepływ przy zbyt ciepłej wodzie na powrocie pętli. W domu jest regulator pokojowy. Podłoga mimo wyższej temp. wody nie przegrzewa się, nawet od czasu do czasu było 60 stopni - bez różnicy. Tzn nie mierzę temperatury podłogi ale po niej chodzę - jest ciepła ale nie gorąca, czyli ok 30 stopni. Myślę że się nie przegrzewa dlatego, że jest układ łączony z kaloryferami, które mają mniejszą bezwładność cieplną dzięki czemu regulator pokojowy zdąży wyłączyć piec 'na czas'.



boguslaw - 03-05-2008 09:00
Duuuży bufor + kolejny ogromny, jeeeszcze większy bufor ? :o
I to ma być rozwiązanie ekonomiczne i komfortowe? :o

Bufor w instalacji powinien buforować niestabilną pracę kotła stałopaliwowego,
lub (i) akumulować w jednym "worku" ciepło pochodzące z różnych źródeł ciepła, a także powinien być źródłem ciepła dla dynamicznego i precyzyjnego systemu dystrybucji ciepla " na żądanie".

Ogrzewanie należy rozpatrywać jako działanie CAŁOROCZNE a nie tylko grzanie zimą. Wobec faktu dominacji w Polsce okresu przejściowego, w ogrzewanie bezwzględnie powinna być wpięta komponenta dynamiczna o mocy wystarczającej co najmniej do ogrzania domu w okresie przejściowym.





Depi - 03-05-2008 09:26
Bufor - yes.

Impulsy? Mam wrażenie, że niepotrzebnie próbujesz skomplikowac sprawę.

bogusław - ogólnie racja, ale to trochę dublowanie instalacji. Poza tym jak z pieca kondens bierzesz wodę o temp 50st, to ten komponent dynamiczny (bo to jest rodzaju męskiego), musiałby być strasznie duży.

Np. chciałem nawet zamontować regulusy (canal DUO), ale żeby ogrzać mój salon z kuchnią program doboru na stronie stwierdza, że potrzebuję 6 metrów grzejnika, co bez sterowania (czyli bez sensu) kosztować miałoby 6670 PLN. Czyli dużo. A i tak nie daje dość ciepła (1500 vs zapotrzebowanie 2200, ale to pewnie dla tem oblicz -20 jest wzięte).

Ergo - fajne rozwiązanie, ale raczej za drogie. Wciąż nie wykluczam, jeśli starczy mi kasiorki.



boguslaw - 03-05-2008 09:46
Targuj się Depi.....

Piszę o wariancie podłogówki w całym domu, które to rozwiązanie spowoduje zawsze dyskomfort w okresach przejściowych ( a taki okres jest dominujacy w naszym pięknym kraju).

Fani podłogówki ograniczają się w gruncie rzeczy do stwierdzenia " ten typ tak ma"... Najpierw sie wprawiają w kłopot na własne życznie, a później martwią się jak skutki tego "kłopotu" zminimalizować.
Komponenta dynamiczna przy podłogówce może być niedomiarowana = około 30% zapotrzebowania zimowego na ciepło.



fotograf - 03-05-2008 10:18

Piszę o wariancie podłogówki w całym domu, które to rozwiązanie spowoduje zawsze dyskomfort w okresach przejściowych ( a taki okres jest dominujacy w naszym pięknym kraju). widze B. , że jesteś monotematyczny - temat jest o zasilaniu podłogówki a Ty znowu swoje...



boguslaw - 03-05-2008 11:01
Prócz samej podlogówki zastosowanej wszędzie, istnieją rozwiązania znacznie bardziej komfortowe a przy tym energooszczędne, rozwojowe i nie zamykające użytkownika w jednym niezmienialnym i niemodyfikowalnym schemacie grzania.

Każdy powinien sobie zostawić maksymalne pole manewru.
Zawsze i wszędzie. Taki jest wymóg dzisiejszych czasów.
ELASTYCZNOŚĆ !!
Sama podłogówka wszędzie, to skazanie się raz na zawsze na manewrowanie bezwładną wielką bryłą betonu, jaką de facto ona stanowi.....



fotograf - 03-05-2008 11:03

Sama podłogówka wszędzie, to skazanie się raz na zawsze na manewrowanie bezwładną wielką bryłą betonu, jaką de facto ona stanowi..... i mi z tym bardzo dobrze, bo te manewry to ona sama robi i w ciągu sezonu nie mam wahań większyń niż 1 stopień



boguslaw - 03-05-2008 11:26
To skąd te wątpliwości i wątki o problemach z bezwładnością podłogówki jak np. ten?
-------------------------------------------

Np. zaświeci mocno słoneczko i jest problem, chyba, że żyjesz w termosie i pogoda sobie a domek sobie.....
Ja zawsze wolę mieć jakąś alternatywę a ponieważ nie jestem wieczny a dom traktuję jako przedmiot użytkowy, nie chcę skazywać innych raz na zawsze, na niezmienialne rozwiązanie....



kosmo77 - 03-05-2008 12:40
Dziwię się że p. Fotografowi podłogówka 'sama' się reguluje, zwłaszcza w okresach wiosenno-jesiennych. U mnie w domu jest ogrzewanie łączone - kaloryfery + podłogówka (ok 1/3 powierzchni domu). Jak przyświeci słoneczko to temperatura bardzo szybko idzie do góry, dom jest mocno nasłoneczniony. Jeśli dołożysz do tego nagrzaną podłogówkę to błyskawicznie robi się za ciepło i trzeba otwierać okna. Kaloryfery bardzo pomagają w sterowaniu ogrzewaniem - szybciej nagrzewają powietrze i piec się wyłącza zanim podłoga nadmiernie się ogrzeje.

Myślę że problem jest głównie w jednym miejscu - w dużym opóźnieniu między sterowaniem a efektami tego sterowania. Błąd sterowania jest tym większy im większe opóźnienie, czyli im więcej podłogówki w domu. Myślę że termostat to zbyt prymitywne rozwiązanie do podłogówki, lepszy do takiego przypadku byłby sterownik PID. Nie widziałem w typowych regulatorach pokojowych, ale może jest...



fotograf - 03-05-2008 17:21

Dziwię się że p. Fotografowi podłogówka 'sama' się reguluje, może dlatego, że jest dobrze zrobiona i działa przy bardzo niskiej temperaturze zasilania ?



boguslaw - 04-05-2008 08:51
Podłoga w takim przypadku nie jest chłodna lecz nie grzeje lecz co najwyżej stabilizuje temperaturę. Czynnik dynamiczny grzeje i zabezpiecza pomieszczenie przed wahaniami temperatury większymi niż czułość termostatu.



HenoK - 04-05-2008 11:16

Dziwię się że p. Fotografowi podłogówka 'sama' się reguluje, zwłaszcza w okresach wiosenno-jesiennych. U mnie w domu jest ogrzewanie łączone - kaloryfery + podłogówka (ok 1/3 powierzchni domu). Jak przyświeci słoneczko to temperatura bardzo szybko idzie do góry, dom jest mocno nasłoneczniony. Jeśli dołożysz do tego nagrzaną podłogówkę to błyskawicznie robi się za ciepło i trzeba otwierać okna. Kaloryfery bardzo pomagają w sterowaniu ogrzewaniem - szybciej nagrzewają powietrze i piec się wyłącza zanim podłoga nadmiernie się ogrzeje. Na temat samoregulacji podłogówki pozwoliłem sobie napisać w tym wątku :
http://forum.muratordom.pl/post2494201.htm#2494201 :).



boguslaw - 04-05-2008 15:05
Podłoga w takim przypadku nie jest chłodna lecz nie grzeje lecz co najwyżej stabilizuje temperaturę. Czynnik dynamiczny grzeje i zabezpiecza pomieszczenie przed wahaniami temperatury większymi niż czułość termostatu.
.....
....czyli o.25oC.



Grzesiek13 - 04-05-2008 15:23

A jak się zapatrujecie na taki temat: ponieważ podłogówka ma duża bezwładność czy nie warto grzać nia "impulsowo". tzn podawać jej stosunkowo wysokie parametry z przerwami. Cel :oszczędność prądu i praca pieca (tutaj ekogroszek) bliżej mocy nominalnej. Oczywiście cykle nie kilkuminutowe ale np godzina może pół. Macie jakieś przemyślenia? Witam.
Impulsowe podawanie ciepła nic nie da. W taki sposób podłogówka nie będzie w pełni akumulować ciepła, a i z rozkładem temperatur będzie problem - bo zawsze cieplej na początku pętli. Sugerowałbym raczej założenie sterowania pogodowego i stosowne ustawienie krzywej grzewczej.



HenoK - 04-05-2008 15:32

Podłoga w takim przypadku nie jest chłodna lecz nie grzeje lecz co najwyżej stabilizuje temperaturę. Czynnik dynamiczny grzeje i zabezpiecza pomieszczenie przed wahaniami temperatury większymi niż czułość termostatu.
.....
....czyli o.25oC. Szkoda, że nie z dokładnością 0,01 K :).
Wyjście z takiego pomieszczenia na zewnątrz za każdym razem będzie szokiem termicznym :(.



boguslaw - 04-05-2008 15:51
Komfort w środku mieszkanie jest celem każdego ogrzewania.
Wychodzenie na zewnątrz to zupełnie inna operacja, wymagająca innego oprzyrządowania..

A ty jak masz? Aha, rozumiem. Hartujesz się w swoim domu. Przygotowujesz się do letnich upałów i do wyjścia na zewnątrz...



kosmo77 - 04-05-2008 21:48
Bogusław, HenoK, życzę fascynujących zwrotów akcji i wartkiej fabuły w dalszej dyskusji, ale bijecie już pianę na temat który najwyższy czas zakończyć. Dom to nie reaktor chemiczny, co za różnica czy jest dwa stopnie mniej czy więcej. A te brednie o szokach termicznych i ekstremalnych temperaturach w domu to chyba tylko dla dodania sobie animuszu, no bo kto zdrowy w to uwierzy? Może jakby porównywać podłogówkę z ogniskiem rozpalonym na środku izby to coś by te argumenty znaczyły...
A wracając do oryginalnego tematu czyli 'grzania impulsowego', to czego by nie robić to piec z podajnikiem pracuje impulsowo - jakiś czas grzeje a potem przestaje - tylko długość cyklu jest różna w zależności od temperatury i ustawień. Ale to nie znaczy że nie może pracować z podłogówką - może jak najbardziej, podłoga nawet nie powinna 'zauważyć' tych cykli. Jak jest tylko podłogówka to warto by było zadbać o niższą temp. wody w rurach (jakiś zawór mieszający, pytać fachowców). Pełny cykl grzanie-podtrzymanie może zajmować 10 minut, ale może i godzinę - to zależy od szybkości wychładzania wody i innych ustawień.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • orientmania.htw.pl